RSS
wtorek, 29 kwietnia 2008
***
Ale ten czas szybko leci nawet sie człowiek nie oglądnie a jego dziecko ma juz 3 miesiące. Rany kiedy ja tu dłuzej posiedze...
środa, 06 lutego 2008
NADIA
Nadia - moja córeczka. Przeczekała wszystkie terminy i w końcu 28 stycznia zdecydowała się wygladnać na świat. Nie ma większego szczęścia od tego, gdy trzyma się w ramionach swoje dziecko !!  
piątek, 18 stycznia 2008
Wreszcie w domu!!!

Wróciłam ze szpitala. Po ponad tygodniowym odosobnieniu od cywilizacji śmiało moge stwierdzic, że człowiek często nie docenia małych, zwykłych rzeczy - nawet takich jak tegoroczna, styczniowa chlapa. Ja myslałam, że pocałuję chodnik przed szpitalem jak wyszłam, bo nawet okna pociagnięte folią na parterze w sali, w której leżałam, chroniły przed jakimkolwiek kontaktem wzrokowym ze światem. Po trzech dniach człowiek dostaje szału.

No ale teraz jestem już w domku!!! Kolka nerkowa ustąpiła /odpukać/, mam nadzieję, że skutecznie. A teraz czekam. Czekam na nasz skarbek, nasze szczęście malutkie. Ale jemu jakos sie nie spieszy na ten świat... Chyba mu/jej dobrze w brzuszku u mamusi :))))

Mam tylko nadzieję, że raczej powita ten świat przed terminem - czyli w przeciągu tygodnia! Po tym co się nasłuchałam w szpitalu, po rozmowach z dziewczynami które 8, 10, itd, dni po terminie nie mogły urodzić co wiązało sie z ich nerwami, zastrzykami i kroplówkami - mam cały czas nadzieję. Z drugiej jednak strony tak sobie mowię, że zniosę wszystko a dzidzia niech sie rodzi, gdy przyjdzie jej najlepszy czas :)

środa, 02 stycznia 2008
kitty, kitty :)

Kupiłam ostatnio Elle zamiast Elle Decoration, bo niestety nie mogłam w przedswiatecznej furii go znaleźć i doszłam do wniosku, że w Elle mają rację :) Dziecinniejemy !!!  A juz buzki Hello Kitty rozczulają do reszty.

A co mnie cieszy to fakt, że coraz więcej jest słodkich przytulanek dla maluszków (i przy okazji rodziców), które nie są kolejnym komercyjnym produktem jakich wiele teraz jest na rynku i wypuszczane są masowo!! A potem nie wiadomo co dziecku kupic bo juz wszystko ma, starajac sie dorównać rówiesnikom - kopiuje ich zabawki...

Dlatego takie fajowe przytulaki bardzo cieszą, poza tym zawsze można zrobić je sama. I czy nie mają wtedy wiekszej wartości niz kolejna zabawka, która zaraz sie zepsuje, a których pełno teraz w sklepach?? O Hello Kitty - teraz tez dla mężczyzn :))) - pisze Dorota. Bardzo mnie cieszy, że istnieja jeszcze bajkowe miejsca... 

Kawiarnia Kofifi
alelale

 

 

czwartek, 27 grudnia 2007
Świąteczne kartkowanie ...

I tak tez w tym roku wyszło, że nie widziałam się z dziewczynami z pracy w te Świeta, ominęła mnie tez firmowa wigilia, na którą dostałam zaproszenie :) Postanowiłam więc wykorzystać chwilę wolnego czasu :) i troszkę się pobawiłam w kartkowanie, bo osobiście niestety nie mogłam się z dziewczynami spotkać. Kartki już polciały, chociaż pewnie na Święta nie zdążyły :( A dzis dostałam śliczna kartkę od mojej kochanej kuzynki - oniemiałam ... Dzięki Jolcia!

I po Świętach...

No takich Świąt jeszcze nie miałam - zwłaszcza Wigilii :) Zaliczyłam nawet szpital. Na szczęście wszystko jest już ok. Lekarz który robił USG dzidzi powiedział, że nie moze jej zmierzyc rączki bo nie nadaża, tak sie wierciła. Mamusia tez juz wraca do sił witalnych i zapomina o światecznych perypetiach zdrowotnych - a nerwów troche było ... Oby to był ostatni już raz. A ponżej troszkę zaległości.

Na początku grudnia odwiedził mnie mój sliczny chrześniak!! Sami zobaczcie jaki aniołek! Dzidzia jest śliczna :) Na poamiątkę od cioci dostał mały hand-made'owy albumik. To moj pierwszy projekt tego typu więc było troszkę zawirowań ale dla małego WARTO !!  

              

środa, 19 grudnia 2007
Spacery...

  Ostatni dłuzszy spacer na jakim byłam ... teraz tylko pieciominutówki do sklepu, lekarza ewentualnie na uczelnie ale to juz czterokołowo z szofererm :)))

    

piątek, 14 grudnia 2007
A czas sobie mknie....

Hmm, dzis popatrzyłam na mojego bloga i w szoku jestem ze ten czas tak szybko leci. Wydawało sie jak bym dopiero co pisała a tu juz miesiąc minął. No ale cóż. Ostatnio moja uwaga skupiła sie n pisaniu oferty o dofinasowanie dla klubu i na mojej małej perełce :)

Perełka ma termin na połowę stycznia a tu sie dowaiduję od lekarza, że dzidzia już pcha sie na świat, więc cóż - mam nakaz leżenia !!! Ale czego się nie robi :) Śmiałam sie dzisiaj, że chce Święta zobaczyć!!

A wokół robi się tak pięknie i świątecznie - szczerze to tylko ze względu na Święta lubie zimę :) Jestem ciepłolubna ale bez Świąt, bez tego klimatu .... Hmmm smutno by było. Już nie moge sie doczekać jak odespię pisanie oferty i zabiorę sie za kartki, przygotwywanie menu na kolację wigilijną, stroików i ozdób na choinkę - tylko o tym teraz myślę ... a powinnam raczej pomyslec o pracy dyplomowej, która niestety jeszcze nie zacząła instniec - no ale cóż teraz trzeba sobie ustawić priorytety :)

niedziela, 11 listopada 2007
Pada śnieg...

To pierwszy poważny śnieg w tym roku :) Pada od wczoraj i zrobiło się tak śwątecznie... i bałwankowo - to pierwszy bałwanek dla dzidziusia od taty :)))

Bałwanek

A wczoraj z okazji ćwierćwiecza koleżanki pobawiłam sie w kartkowanie. Fajnie jest mieć czas na takie rzeczy :)

 1 2 4 5

 

piątek, 26 października 2007
Po drugiej stronie tęczy...

Starłam się o tym nie myśleć... Ale słysze o tym wszędzie... w radiu, w TV, czytam w sieci i jest mi tak strasznie, strasznie smutno.... I tak strasznie wstyd za ludzi! Mysle jednak, że teraz już nikt go nie skrzywdzi, po drugiej stronie tęczowego mostu...

   nic dodac, nic ujac...

Fot. Marek Podmokły/AG

 
1 , 2 , 3 , 4